Nauczycielka oznajmia na początku lekcji:
- A dzisiaj porozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci…
Na to Jasiu znudzonym głosem:
- A ci co już dymali mogą wyjść na fajkę?
dzieci
Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie.
- Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia.
Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa…
Może ktoś z Was wie?
W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.
- To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono… mono…
Jaś podnosi w górę rączkę:
- Monotonia!
W piaskownicy bawią się dzieci, jedno z nich siedzi same w rogu.
- Dlaczego twój dzieciak siedzi dziś tak sam w kącie?
- No bo dzisiaj bawią się w pracownie komputerową, a mój instaluje Linuxa.
na lekcji w szkole nauczyciel pyta sie dzieci co to jest rarytas?
-np wakacje w ekskluzywnym hotelu
-super jedzenie itd itd
A JAsiu na to:
-Rarytas to dupa szesnastolatki!
-Jasiu!! co to za zachowanie??!! jutro masz przyjsc do szkoly z ojcem i sobie porozmawiamy!!!
Na nastepny dzien nie dosc ze Jasiu przychodzi bez ojca to jeszcze siada w ostatniej lawce.
-CO to ma znaczyc?? gdzie tata??/
-Ojciec powiedzial ze jak dla pana dupa szesnastolatki nie jest rarytasem to pan jest pedal i mam sie od pana trzymac z daleka!!!!
Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce, przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą, którą kobieta podniosła.
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się, aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki…
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmuś ten sam stary, wierny klient…
Nauczycielka pyta dzieci:
- Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek… Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
- Lampa!
- Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
- Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś lampę, to wezmę do buzi
© 2012 smieszne.pisz.pl. All Rights Reserved. Created by