Lato, popołudnie, mąż mówi do żony:
- Może pójdziemy do łóżka?
- Ale Jasiu jeszcze nie śpi, jak mu wytłumaczysz, że tak wcześnie do łóżka idziemy? A jak coś usłyszy?
- Ja to załatwię - mówi mąż i idzie do Jasia.
- Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę.
Jasiu idzie do okna, rodzice do łóżka. Jasiu liczy:
- Złoty… dwa… trzy… Oj, ojcu by taniej prostytutka wyszła, procesja pogrzebowa idzie.
prostytutka
Nauczycielka pyta dzieci kim są ich rodzice.
- Moja mama jest prostytutką - powiedział Jasiu.
- Jak Ty możesz? Natychmiast idź do dyrektora i powiedz co zrobiłeś…
Za jakiś czas Jaś wchodzi do klasy i chowa coś za plecami. Nauczycielka pyta:
- No i co powiedział dyrektor?
- Powiedział, że każdy zawód jest ważny, dał cukierki i zapisał domowy adres.
Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych:
- Cze córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutką
- Co???! Jak mogłaś? Ty szmato, Ty k…., Ty… taka
i owaka…
- Ależ tato! Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone juz do końca. Jeżdże jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mama wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na nie jacht - już tam czeka na Was…
- Czekaj, czekaj… to mówisz, ze kim zostałaś?
- Prostytutka
- Aaa, przepraszam. A ja zrozumiałem, ze protestantka.
Ksiądz w trakcie kazania napomknął, by wierni zaczęli rzucać większe datki na tacę, bo kościół wymaga remontu. W tym momencie wstała znana w okolicy prostytutka i przyniosła księdzu 10 000 zł. Ksiądz spojrzał na pakuneczek i powiedział:
- Mimo, iż naprawdę są potrzebne środki na remont kościoła, nie mogę, córko wziąć od ciebie tych brudnych pieniędzy.
W tym momencie dało się słyszeć męski głos z tylnych ławek:
- Niech ksiądz bierze! To przecież nasze pieniądze!
Chłopak i dziewczyna na parkingu za miastem. Jest późny wieczór. Chłopak zaczyna całować włosy dziewczyny, ale ona go powstrzymuje:
- Dobrze wiem, że powinnam ci to powiedzieć wcześniej, ale właściwie jestem prostytutką i za numer biorę stówę.
Chłopak płaci niechętnie. Po sprawie i wypaleniu papierosa chłopak dalej siedzi na przednim siedzeniu i tylko gapi się w okno.
- Dlaczego nie jedziemy?
- Dobrze wiem że powinienem ci to wcześniej powiedzieć, ale właściwie jestem taksówkarzem i taksometr wskazuje trzy stówy.
W środku nocy patrol policji zatrzymuje prostytutkę. Po spisaniu personaliów policjant pyta ją o zawód.
- A tak chodzę… od latarni do latarni.
- Policjant do kolegi: Wacek pisz - pogotowie energetyczne.
© 2012 smieszne.pisz.pl. All Rights Reserved. Created by