Jasiu do taty - Ojcze, czy dzisiaj wraz z córką twą a moją siostrą, jedziemy do babci Gandzi?
Zadumał się ojciec i odrzekł:
- A którą to babcię nazywasz Babcią Gandzią?
I odpowiedział mu junior:
- No babcię Marysię…
siostra
Pani mówi do dzieci:
-Kochane dzieci macie na jutro zadanie: ułożyć zdanie ze slowem PUSZCZA.
Na następny dzień dzieci przychodzą do szkoły. Pani pyta się Małgosi:
-Małgosiu co napisałaś?
A Małgosia:
-Małpy są w puszczy.
Pani odpowiedziała, że dobrze, podchodzi do Jasia i mówi:
-A co ty napisałeś?
-A jasiu mówi: Moja siora się puszcza!
Pani mówi:
-Jasiu wyjdz z kalsy!!
Jasiu wyszedł i płacze, idzie pan derektor i mówi:
-Jasiu dlaczego płaczesz?
A Jasiu na to:
-No bo pani mnie z kalsy wywaliła.
-A dlaczego? - pyta dyrektor.
-Bo mieliśmy napisać zadanie ze słowem puszcza i ja napisałem!
-A co napisałeś Jasiu?
-Ja napisałem: Moja siora się puszcza.
Na to pan dyrektor:
-Dobrze Jasiu idź już do klasy tylko daj mi jej adres i nr telefonu.
Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych:
- Cze córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutką
- Co???! Jak mogłaś? Ty szmato, Ty k…., Ty… taka
i owaka…
- Ależ tato! Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone juz do końca. Jeżdże jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mama wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na nie jacht - już tam czeka na Was…
- Czekaj, czekaj… to mówisz, ze kim zostałaś?
- Prostytutka
- Aaa, przepraszam. A ja zrozumiałem, ze protestantka.
W zakonie siostra przełożona zbiera wszystkie zakonnice i mówi: Wczoraj stało sie coś strasznego…na naszym terenie znalezino prezerwatywę!!!
Wszystkie: O mój boże!
A jedna: Hihihi…
Przełożona: Ale to jeszcze nie wszystko - ta prezerwatywa była zużyta!!!
Wszystkie: O mój boże!
A jedna: Hihihi…
Przełożona: Ale teraz najgorsze - ta prezerwatywa była pęknięta!
Wszystkie: Hihihi…
A jedna: O mój boże!
Do ginekologa przychodzi zakonnica i mówi:
- Panie doktorze coś dziwnego zaobserwowałam u siebie.
Lekarz:
- Proszę mówić śmiało i nie wstydzić się, bo nie ma czego.
Siostra:
- Ostatnio często znajduje w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki pocztowe. Nie mam pojęcia skąd one tam się biorą.
Lekarz poprosił siostrę, aby rozebrała się i położyła na fotelu.
Faktycznie coś tam znalazł. Obejrzał, zbadał i powiedział:
- To nie są znaczki pocztowe. To są naklejki z bananów…
© 2010 smieszne.pisz.pl. All Rights Reserved. Created by