Pierwsza wizytowana lekcja języka polskiego u przedszkolaków. Wizytator - wielki buc siada obok Jasia. Pani mówi do dzieci:
- Napiszę coś na tablicy, a wy powiecie co napisałam.
No więc pani pisze: Ala ma k… i spadła kreda. Pani się schyliła, a że miała krótką spódniczkę, wszyscy mogli podziwiać jej wdzięki. No i pani dokończyła …kota. Pyta dzieci i widzi Jasio zgłasz się jako jedyny z pewną miną i pani udzieliła mu głosu, a Jasio odpowiada:
- Ale ma dupę!
Pani speszona mówi, że nie to napisała i pyta dalej. Jasio obrażony odwraca się do wizytatora i mów głośno:
- JAK SIĘ NIE ZNA LITERKÓW TO SIĘ NIE PODPOWIADA!
spódniczka
Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać…
- I co? I co?
- No a ona mówi: Rozbierz mnie!
- Nie może być!!!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok laptopa…
- Nie pierdol !!! Kupiłeś se nowego kompa??? A procesor jaki?
© 2012 smieszne.pisz.pl. All Rights Reserved. Created by