Bill Gates, jako gość o dużych wpływach, dostał kontrakt na wyposażenie amerykańskiej armii do Iraku. W miesiąc jego firma skleciła super lekki karabin, który w ciągu minuty miał skosić ponad dwa tuziny wojaków, a do tego zero odrzutu, sam się przeładowywał itp. itd.
Nastał więc dzień próby. Na poligon zajechał sam Bill. Wziął do ręki karabin, rozłożył trójnóg, ustalił ilość pocisków na 5, sprawdził cel na ekranie komputerka i delikatnie nacisnął spust. Pięć pocisków śmignęło w stronę celu… Po chwili przychodzi wiadomość, że wszystkie chybiły. Niezrażony Bill, przeładował karabin i odpalił kolejne pięć kul. I znowu wiadomość, że nie trafił. Bill zajrzał do lufy, przeczyścił ją, sprawdził komputerek, ustawił karabin i nacisnął spust drugą ręką. I znowu pudło!
Zdenerwowany Bill bierze do ręki krótkofalówkę i mówi:
- Nic z tego nie kumam… U mnie wszystko gra – problem jest po stronie celu!
spust
Mąż kładzie się z żoną spać i pyta:
- Ty, a Ty drzwi zamknęłaś?
- Zamknęłam, śpij śpij.
- A te na siedem spustów?
- Zamknęłam zamknęłam, śpij.
- A te pancerne drzwi zamknęłaś?
- Zamknęłam, no śpij już.
- A ten mały łańcuszek zamknęłaś?
- Łańcuszka nie zamknęłam.
- Proszę bardzo, wejdź kto chcesz, bierz co chcesz.
© 2012 smieszne.pisz.pl. All Rights Reserved. Created by